Taksówkarz
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Luc Besson to jeden z najbardziej znanych i cenionych twórców w Hollywood. Robi nie tylko świetne filmy jako reżyser, ale i pisze całkiem niezłe scenariusze. A pomysłów mu nie brak. Jednym z najlepszych jest na pewno scenariusz do przezabawnej serii komedii o marsylskim taksówkarzu. Nie jest on takim kierowcą, jak wszyscy inni. Ma świetnego Peugeota, ogromne umiejętności i jest niedoścignionym driverem. Ścigają go żandarmi i policjanci, ale złapać takiego pędziwiatra jest szalenie trudno.

Daniel (Samy Naceri) wcześniej rozwoził pizzę. Przez lata starał się o licencję taksówkarza. Przerabiał w swoim garażu samochód, by był on szybkim pojazdem. Kiedy dostaje licencję, to jednym z jego pierwszych klientów jest Émilien. Daniel wdaje się z pasażerem w dyskusję, mówi, że nie lubi policji. Jedzie przy tym z zawrotną prędkością. Kiedy dojeżdża do celu okazuje się, że Émilien to detektyw policji i za wykroczenia zabiera Danielowi prawo jazdy. Taksówkarz jest załamany, niebawem jednak dostanie szansę ich odzyskania. W jaki sposób? Będzie musiał pomóc Émilienowi w prowadzeniu śledztwa. Na banki w Marsylii bowiem napada nieznana grupa Niemców. Wszystkie kradzieże wyglądają tak samo: złodzieje podjeżdżają pod bank Mercedesami, wpadają do środka z bronią, później spokojnie wychodzą i uciekają. A że są doskonałymi kierowcami, to nikt nie może złapać owych gangsterów. Daniel jednak jest równie świetnym kierowcą i do tego sprawdza się jako detektyw. I to nawet bardziej, niż Émilien.

Złodzieje wciąż się panoszą w Marsylii, a Émilien z Danielem powoli, krok po kroku wpadają na trop tajemniczych gangsterów. Z tym że Émilien co chwile strzela kolejną głupotę. A to daje się wrzucić do śmietnika, a to irytuje mechanika samochodowego, który zaczyna do Daniela i Émiliena strzelać z karabinu. Przy tym Émilien jest pod coraz większą presję. Chciałby zaimponować Petrze (Emma Sjöberg), policjantce z wydziału oraz szefowi inspektorowi Gibertowi (Bernard Farcy). Aby tak się stało, musi złapać złodziei. Czy to mu się uda? Gamoniowaty Émilien raczej rady nie da, ale… ale może uda się to Danielowi. Taksówkarz ma pomysł, jak złapać na gorącym uczynku Niemców. Aby to się jednak stało, najpierw trzeba zagrać im na ambicji. Być może już niedługo Émilien i Daniel staną się bohaterami Marsylii.

„Taxi” to przezabawna, francuska komedia. Później miała swój remake w Hollywood, ale już nie tak udana. Film w reżyserii Pirèsa jest zdecydowanie lepszy, niźli „konkurencji” ze Stanów Zjednoczonych. Produkcja ta cieszyła się takim powodzeniem, ze w kolejnych latach powstały kontynuacje i dziś możemy zafundować sobie czteroczęściowy maraton z „Taxi”, a film ten obejrzeć warto. To zupełnie inny humor, europejski. Przy tym widzowie zobaczyć będą mogli świetne auta, wspaniałe pościgi samochodowe i liczne kraksy. Takie kino na pewno nie będzie nudziło. Na pewno nie rozczaruje, nawet tych, którzy są wymagającymi kinomanami.